Marihuana uzależnia ??

A w ogóle jest coś takiego jak uzależnienie od Maryśki ?
Jak to jest że te zakazane rzeczy/używki uzależniają a te legalnie już nie, poza tym zakazane rzeczy zawsze są szkodliwe a te legalne wręcz przeciwnie 100% cacy i zdrowe jak np papierosy, albo tona cukru w byle czym a zwłaszcza w artykułach sporzywczych dla dzieci. Jak by to ugryźć i rozbić na części pierwsze.

Moja ukochana Maryśka niby uzależniająca jest Nielegalna w Polsce, przez Prawo uznana za narkotyk lekki i oficjalnie jest szkodliwa bo to i tamto i siamto w organizmie że coś tam gdzieś tam i dlatego stanowcze NIE bo NIE !  I jak tu dyskutować / rozprawiać z takim podejściem do tematu „Nielegalna zła szkodliwa uzależniająca BEE i tyle kropka” mając za sobą setki  !

jak nie tysiące dokumentów, opracowań i badań laboratoryjnych jednoznacznie wykazujących pozytywny wpływ Marihuany na człowieka. Same plusy począwszy od aspektu ekonomicznego a na Zdrowiu kończąc. Lubie Marysię tak samo jak rybki akwariowe czy sklejanie modeli okrętów wojennych.

No ale jak uzależniająca ? się pytam. W jaki sposób uzależnia, albo inaczej jak to jest że Marihuana uzależnia a Piwo już nie ? Albo Lody 😀  które pożeram zawsze w tych samych ilościach (dużych),uzależniły nie tak bardzo że niezależnie od pory roku zawsze mam na nie ochotę , zima -15 *C a jak popędzam z rożkiem przez miasto . I takich przykładów można podać tysiące … ehh szkoda pisać. Czekam z niecierpliwością na astronomiczne-kwantową anomalie która spraw że Maryśka przestanie być „uzależniająca” i zaraz po tym będzie można z czystym sumieniem zalegalizować.