CBD bez Haju ?

Witam ponownie po dość długiej nieobecności. Tak sobie pomyślałem że zaprezentuje wam całkiem nową i bardzo ciekawą perełkę od Dutch Passion a mianowicie medyczną odmianę CBD Charlotte`s Angel. Od strony ambulatoryjnej a dokładniej DNA mamy bardzo duży i skomplikowany młyn : Duth Charlotte, Super Skunk, Harkli-Tsu, Juanita la Lagrimosa, NYC Diesel i Red Angel. A niektóre z tych pod gatunków tez da się rozbić na bardziej szczegółowe drzewko genealogiczne. A skoro mowa już o szczegółach noto idziemy na całego, walczymy z fake new`sami i dajemy 114% czystych i rzetelnych informacji .
Tak więc…;

 

 

Jak już wykujemy tą litanię na pamieć (to bardzo ważne) przejdźmy do jednej z najważniejszych kwestii , czyli CBD i THC ten pierwszy wskaźnik oscyluje między 10 a 16% jakże pożądanego i kochanego przez nasz organizm Kannabidiolu. Solidna i rzęsista dawka głównie sativy ale przy takim stężeniu to mało ważne czy przeważa sativa czy indica. THC natomiast to małe i skromne ALE w zupełności wystarczające 1%. CBD aby działało tak jak trzeba potrzebuje katalizatora jakim jest THC , ale nie potrzeba go dużo, wystarczy odrobinkę i tutaj Dutch Passion wstrzelił się idealnie swoim CBD Charlotte`s Angel. Efekt prosty, maksimum kuracji leczniczej i Zero pani czy efektu upalenia. Bezpieczna aplikacja i kuracja od rana do wieczora bez ryzyka o spadek szybkości reakcji lub zaburzenia motoryki ciała itp itd…

Ciekawe jaką teraz wymówkę znajdą koncerny farmaceutyczne i politycy aby znowu powiedzieć NIE !