Prawo

Co się stało po zalegalizowaniu Marihuany.

Natknąłem się na taka oto fotkę w odmętach internetu… sami zobaczcie.

 

USA stan Colorado, praktycznie nic o nim nie wiem, jedynie co m się dobrze kojarzy z nazwą Colorado to stara klimatyczna gra z dzieciństwa na Amigę 1200  (gimby nie pamiętajo) . Przewertowałem Wikipedię i no nieco się dowiedziałem o tym stanie, Colorado jest nieco mniejsze od Polski o jakieś 15% powierzchni (odpowiednio 269 i 312 tyś km/2) i prawie 9 razy mniej populacji gości na tym terenie nieco ponad 4,3 miliona chłopa. Ale do rzeczy, jakiś czas temu Stan Colorado zalegalizował marihuanę i efekty widać w tabelce : ponad 10% mnie kradzieży, 60% mniej samobójstw, nieco ponad 5 % mniej pobić i rozbojów, zaoszczędzi albo wyda się mniej z publicznej kasy od 12 do 40 baniek $ rocznie i jako bonusik spory wzrost zatrudnienia w liczbie ok 10 tysięcy, Marysia sama się nie zasieje, nie podleje, zetnie , ususzy i wlezie do słoiczka na półce sklepowej. Ok a co do tego ma Polska ?  Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) ( super nazwa ) wykminiło, że w Polsce idzie ok 500 ton marihuany rocznie na opał 😀 , a materiał opala średnio co 10 dorosły polak ( o niedorosłych nic nie znalazłem).

500 ton to 500.000 tysięcy kilogramów, kilogram rozbijamy na 1000 gramów , ostatni raz jak byłem w Holandii gram White Widow kosztował 6 euro … jak zacząłem liczyć ile można by dochodu z tego uzyskać to zakręciło mi się w głowie i kalkulator mi się skończył.

Jak nie da się czegoś zatrzymać to trzeba to okiełznać. I Znowu same plusy tu widzę, mniej alkoholu ludzie wypiją a więcej blantów spalą, mniej przemocy, więcej Happy Life, praca i płaca, plusy dla medycyny itp.   Już nie snuje super świetlanej przyszłości gdzie po porządnym zalegalizowaniu obniżane są podatki i jest super … na serio, pierwsze co pomyślałem to konkretna ulga na bilety miejskiej komunikacji bo mam już dość przeciskana się przez Kraków codziennie rano, a druga myśl jest pewnie 100 razy ważniejsza i istotniejsza porządne jedzenie w szpitalach, szkołach i przedszkolach. Chce legalizacji i tyle, nic więcej.

Marihuana uzależnia ??

A w ogóle jest coś takiego jak uzależnienie od Maryśki ?
Jak to jest że te zakazane rzeczy/używki uzależniają a te legalnie już nie, poza tym zakazane rzeczy zawsze są szkodliwe a te legalne wręcz przeciwnie 100% cacy i zdrowe jak np papierosy, albo tona cukru w byle czym a zwłaszcza w artykułach sporzywczych dla dzieci. Jak by to ugryźć i rozbić na części pierwsze.

Moja ukochana Maryśka niby uzależniająca jest Nielegalna w Polsce, przez Prawo uznana za narkotyk lekki i oficjalnie jest szkodliwa bo to i tamto i siamto w organizmie że coś tam gdzieś tam i dlatego stanowcze NIE bo NIE !  I jak tu dyskutować / rozprawiać z takim podejściem do tematu „Nielegalna zła szkodliwa uzależniająca BEE i tyle kropka” mając za sobą setki  !

jak nie tysiące dokumentów, opracowań i badań laboratoryjnych jednoznacznie wykazujących pozytywny wpływ Marihuany na człowieka. Same plusy począwszy od aspektu ekonomicznego a na Zdrowiu kończąc. Lubie Marysię tak samo jak rybki akwariowe czy sklejanie modeli okrętów wojennych.

No ale jak uzależniająca ? się pytam. W jaki sposób uzależnia, albo inaczej jak to jest że Marihuana uzależnia a Piwo już nie ? Albo Lody 😀  które pożeram zawsze w tych samych ilościach (dużych),uzależniły nie tak bardzo że niezależnie od pory roku zawsze mam na nie ochotę , zima -15 *C a jak popędzam z rożkiem przez miasto . I takich przykładów można podać tysiące … ehh szkoda pisać. Czekam z niecierpliwością na astronomiczne-kwantową anomalie która spraw że Maryśka przestanie być „uzależniająca” i zaraz po tym będzie można z czystym sumieniem zalegalizować.

 

Kiedyś robiono z konopi liny a dziś buduje się domy.

Jak się okazuje Konopia Włóknista do doskonały 100% ekologiczny i wytrzymały budulec. Pozyskać go można bez żadnego uszczerbku dla matki natury dlatego że jest to roślina jedno sezonowa.

Ciepła, ekologicznie i ekonomicznie. Bardzo dobrze wpisuje się to w nowoczesną myśl budowlaną. Już dawno temu powrócono do idei domu w całości wykonanego z drewna, swojego czasu nie tak dawno temu dość pozytywnie wpłyną na mnie artykuł o domach budowanych w całości z gliny, podłogi ściany itp. dosłownie wszystko oprócz okien i drzwi. Owe gliniane konstrukcje wyglądały cudownie i niezwykle klimatycznie ale w budowie wychodziły nieco drożej niż tradycyjny projekt z Maxa czy pustaka.

 


Konopia przy tym wszystkim stanowi dość przyjazną i o wiele tańszą alternatywę, zwłaszcza jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami pola uprawnego. Na wiosnę po prostu sadzimy „materiał budowlany” na nasz wymarzony ekologiczny dom 😀 Z jednego hektara można uzyskać ok 10 ton paździerza do produkcji materiałów budowlanych. Nie jest tajemnicą że taka ilość może to nie wystarczyć, poza tym przerobić to może jedynie odpowiedni zakład produkcyjny ale to chyba nie problem dla chcącego prawda?
Zwłaszcza że plusów z mieszkania w czysto ekologicznym domu wykonanym z drewna lub konopi niema końca. Zdrowie i komfort jest bezcenny dla człowieka. Tego pierwszego nie da się kupić a to drugie nie istnienie bez tego pierwszego 😀

Nieletnim trudniej jest kupić marihuanę, niż alkohol lub papierosy

marihuana2

Według nowego raportu opublikowanego przez Washington State’s Liquor and Cannabis Board’s, małoletnim łatwiej jest kupić wyroby tytoniowe lub alkohol, niż kupić legalną marihuanę. Według Cannabis Board’s, 90% licencjonowanych sklepów detalicznych z marihuaną zdało test mający na celu sprawdzenie, czy sprzedawcy sprzedadzą marihuanę niepełnoletnim. Ich wyniki są wyższe, niż wyniki sklepów monopolowych, w których w 86 procentach przypadków odmawiały sprzedaży małoletnim alkoholu. Liczba ta jest jeszcze niższa w przypadku sprzedaży wyrobów tytoniowych. Aby nie dopuścić małoletnich do konsumpcji produktów na bazie marihuany, produkty spożywcze na bazie konopi indyjskich od lutego będą miały czerwoną naklejkę z napisem “Nie dla dzieci”. Nastolatkom trudniej jest kupić marihuanę w licencjonowanych punktach sprzedaży detalicznej, ponieważ aby dokonać w nich zakupu, należy okazać dowód potwierdzający ukończenie 21 lat. Alkohol i papierosy od dawna są powszechnie dostępne i sprzedawcy nie przywiązują aż tak dużej wagi do wieku klientów.Według niedawno opublikowanych danych, tylko w tym roku w stanie Waszyngton sprzedano legalną marihuanę o wartości 1,3 miliarda dolarów. Jak dotąd jest to rekord sprzedaży w całych Stanach Zjednoczonych.

Źródło: www.faktykonopne.pl

Prezydent Obama uniewinnia 79 osób skazanych za przestępstwa narkotykowe

obama

Prezydent Obama ogłosił we wtorek, że ułaskawia 79 osób odbywających karę w więzieniach federalnych, którzy zostali skazani za przestępstwa związane z narkotykami bez użycia przemocy. Barack Obama ułaskawił już 1023 więźniów, z czego 342 odsiadywało karę dożywotniego pozbawienia wolności. To więcej ułaskawionych więźniów, niż za czasów ostatnich 11 prezydentów razem wziętych.

obama2

zobowiązany do korzystania z mocy jego łaski w sposób, w jaki nie robił do tej pory jakikolwiek inny prezydent w epoce nowożytnej.” powiedział doradca Białego Domu Neil Eggleston.

Według zastępcy prokuratora generalnego Sally Yates, jest jeszcze 6000 wniosków o ułaskawienie więźniów odsiadujących karę pozbawienia wolności za przestępstwa związane z narkotykami bez użycia przemocy.

Nie wiadomo jednak ile z tych wniosków o ułaskawienie dojdzie do skutku, zanim Barack Obama opuści pełniony urząd.

Pełną listę ułaskawionych już więźniów można znaleźć TUTAJ.

Źródło: www.faktykonopne.pl

Rząd zalegalizuje medyczną marihuanę

medyczna

Po miesiącach walk, Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało szeroki dostęp do medycznej marihuany. Jeszcze we wrześniu wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas twierdził, że nie ma dowodów na leczniczą skuteczność medycznej marihuany, a jej legalizacja utoruje drogę do twardych narkotyków.

Tymczasem, w ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia podkomisji ds. legalizacji medycznej marihuany, wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas zaproponował, żeby każdy lekarz w Polsce mógł wystawić receptę na lek przygotowany przez farmaceutę – na razie tylko z marihuany sprowadzanej zza granicy.

To tylko wizja najbliższej przyszłości. Później uprawą marihuany do celów medycznych miałyby się zająć polscy hodowcy, nad którymi kontrolę sprawowałby Narodowy Instytut Leków.

twierdzą, że pomysł przygotowywania leków przez farmaceutę nie ułatwi leczenia. Według Jędrzeja Sadowskiego, autora projektu ustawy o medycznej marihuany, „wprowadzenie konopi do aptek ciągnęłoby się miesiącami.”

Tyle jego zdaniem zajmie spełnienie wszystkich wymogów unijnych, rejestracja produktów jako leku i inne procedury. Twierdzi on, że lepiej skupić się na krajowej uprawie konopi do celów medycznych, ponieważ są już jednostki, które są do tego przygotowane.

Wiceminister Zdrowia Jarosław Pinkas chce, aby nowe przepisy weszły w życie jak najszybciej.

Według statystyk, liczba pacjentów, którzy mogliby używać marihuany do celów medycznych jest dosyć pokaźna, bo mówimy o pacjentach cierpiących na nowotwory, alzheimera, jaskrę czy stwardnienie rozsiane, których w Polsce jest ponad milion. Nie są to wszystkie schorzenia, w leczeniu których medyczna marihuana mogłaby pomóc, więc liczba oczekujących pacjentów z pewnością jest dużo większa.

Źródło: www.faktykonopne.pl

Marihuana w reklamie firmy Adidas

adidas

Jeśli nie zwróciliście jeszcze uwagi na nową reklamę marki Adidas, to nadszedł czas, aby usiąść i to zrobić.

Firma Adidas podczas trwania ogromnej imprezy telewizyjnej skorzystała z okazji, aby “pokazać jaką ścieżką kroczy”. Podczas pierwszej debaty pomiędzy Hillary Clinton i Donaldem Trumpem w przerwie reklamowej została wyemitowana reklama firmy Adidas, zatytułowana “Your Future Is Not Mine”.

Reklama jest swego rodzaju ukazaniem przyszłości, która obejmuje między innymi duże, kontrolowane uprawy marihuany.

Po obejrzeniu najnowszej reklamy Adidas, jasne jest, że przyszłość maluje się na zielono. Jak widać na filmie, postać w skafandrze pracuje przy komercyjnej uprawie konopi indyjskich.

Nie tylko rośliny przypominają konopie, ale widać również lampy, które używane są do uprawy konopi. Skoro tak duża marka pokazuje konopie jako przyszłość, to czy Adidas popiera legalizację marihuany?

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Adidas pokazuje światu konopie. Tej wiosny firma Adidas wypuściła serię butów wykonanych z konopi, które zaprojektowano tak, aby można było w nich schować coś, czego inni nie powinni znaleźć…

Komunikat jaki przekazuje reklama jest jasny: Sam kreujesz swoją przyszłość.

W pełni się z nim zgadzamy.

Źródło: www.faktykonopne.pl

Konsekwencje prowadzenia samochodu pod wpływem marihuany

car

Informacje mówiące o tym, że ktoś został zatrzymany za prowadzenie pod wpływem narkotyków pojawiają się praktycznie codziennie w lokalnych gazetach. Łatwo się z nich dowiedzieć co potencjalnie grozi złapanym osobom, ale dużo rzadziej przedstawiają, co się dzieje później. A to przecież jest najbardziej interesujące biorąc pod uwagę, że potencjalnie można samemu znaleźć kiedyś w takiej sytuacji.

Zwróciliśmy się do kilku cenionych kancelarii adwokackich, które miały już okazję bronić swych klientów w tego typu sprawach, by ustalić jak cała rzecz naprawdę wygląda. Poniższy tekst jest syntezą tego, czego się dowiedzieliśmy i co każdy palacz kierujący chociaż czasem samochodem po trawce powinien wiedzieć.

Przepisy, którymi dostaniemy „po łapach”

Zacznijmy krótko od zarysowania podstawy prawnej, by potem przejść już szerzej do tego jak to wygląda w praktyce. Niezależnie od tego, czy zostaliśmy tylko zatrzymani do kontroli, czy też byliśmy uczestnikiem wypadku podstawowym przepisem, który nas interesuje jest zazwyczaj paragraf 1. artykułu 178a Kodeksu Karnego

Art. 178a § 1 K.K.

„Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″.

Jeżeli byliśmy już wcześniej skazani (pamiętajcie, że otrzymanie mandatu to zupełnie co innego niż skazanie) za prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego, albo dopuściliśmy się tego przestępstw w okresie zakazu prowadzenia pojazdów grozi nam wyższa kara co najmniej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (podstawą prawną jest czwarty paragraf tego samego artykułu).

Z drugiej strony możemy liczyć na łagodniejsze potraktowanie jeśli kierowanie pod wpływem środka odurzającego zostanie nam zaliczone jako wykroczenie, a nie jako przestępstwo. Wtedy zostanie wobec nas zastosowany artykuł 87. Kodeksu Wykroczeń. Dwa jego najważniejsze paragrafy brzmią następująco:

Art. 87 K. W.

  • 1

Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.

  • 3

W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

To pod jaki przepis i pod który kodeks zostanie zakwalifikowana sprawa jest niestety niejednoznaczne, w polskim prawie brakuje precyzyjnych zapisów. Dużo zależy od dobrej/złej woli prokuratorów, sędziego, sądu, a przede wszystkim opinii biegłych toksykologów. Omówię tę kwestię szczegółowo za chwilę.

Czego de facto możemy się spodziewać?

Przejdźmy teraz do tego, jaka w praktyce najczęściej spotka nas kara za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków: – Wydaje mi się, że najbardziej dolegliwą karą jest zakaz prowadzenia pojazdów, od 3 do 10 lat (przepis mówiący że prawo jazdy zostaje odebrane na co najmniej rok jest już nieaktualny) [w przypadku, gdy mowa o art. 178a K. K., w przypadku wykroczenia na okres od 6 miesięcy do 3 lat – dop. red.]. Ponieważ taka osoba, która jest pierwszy raz zatrzymana może zazwyczaj liczyć na wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu lub nawet samo orzeczenie grzywny lub ograniczenia wolności bez kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Czyli sprawca raczej realnie nie trafi do więzienia, o ile mówimy o kontroli drogowej, a nie o udziałe w wypadku drogowym – wtedy już rzecz wygląda inaczej. Na wyrok orzeczony przez sąd będzie miało wpływ stężenie substancji w organizmie i zachowanie podczas badania – tłumaczy Magdalena Gawińska, adwokat-wspólnik w kancelarii prawnej „Żakiewicz – adwokaci” z Warszawy.

– Jeżeli chodzi o alkohol mamy jasno podane wartości graniczne w wypadku których można mówić o stanie nietrzeźwości i o stanie „po użyciu”. W przypadku narkotyków nie ma wartości granicznych. Takowe zaczęły być przyjmowane przez biegłych toksykologów [to oni kwalifikują nasz czyn jako odpowiadający w przypadku środka odurzającego stanowi nietrzeźwości lub stanowi „po spożyciu” – a zatem o kwalifikacji prawnej popełnionego przez nas czynu – dop. red.] dla stwierdzenia w jakim zakresie można mówić o upośledzeniu zdolności psychomotorycznych u danego kierującego [jak nam wyjaśnił inny prawnik, mecenas Michał Sykała z kancelarii adwokackiej w Białymstoku toksykolodzy w określaniu wartości granicznych stężenia danej substancji kierują się zazwyczaj najnowszymi ustaleniami międzynarodowych sympozjów toksykologów i psychologów w tej kwestii – dop. red.]. Jednak przy orzecznictwie oprócz stwierdzonego stężenia i opinii w tym zakresie jest brane przede wszystkim po uwagę to, co zostało uwzględnione w protokole pobrania krwi. W tymże protokole lekarz stwierdza jaka była mowa (czy była wyraźna, czy była bełkotliwa), jak źrenice reagowały na światło, jaki był zachowany kontakt z daną osobą [radca prawny, Tomasz Krupiński ze Świdnika dopowiada jeszcze, że na naszą korzyść może przemawiać kierowanie w nocy przy niewielkim natężeniu ruchu i małej ilości pieszych – dop. red.]. Sądy przy orzecznictwie każą uwzględniać zachowanie danej osoby, gdyż jednostka uzależniona, czy po prostu często przyjmująca środki odurzające, może nie odczuć tak dużego wpływu narkotyku na swe zdolności psychomotoryczne, jaki by wynikał z tego samego stężenia u kogoś mającego sporadyczny kontakt z narkotykami. Jakkolwiek ma to zastosowanie tylko w przypadku, gdy mówimy o wartościach granicznych, niewielkich ilościach danej substancji w krwi – tłumaczy Gawińska.

Niewielka ilość substancji we krwi” – czyli?

Warto dopowiedzieć co w tym wypadku oznacza niewielka ilość we krwi? Czy to dwie lufki gandzi wypalone dzień wcześniej, czy trochę mniej? Dla toksykologa jest tutaj ważne stężenie substancji psychoaktywnych. Na naszą korzyść mocno gra czas, możemy też przy odrobinie szczęścia dużo ugrać, jeśli będziemy w stanie wskazać na niedochowanie formalnej procedury.

Sykała wyjaśnia to dokładnie: – Po zatrzymaniu i zbadaniu śliny testerem narkotykowym na obecność środków odurzających Policja zatrzymuje podejrzanego kierowcę i udaje się z nim na badanie krwi. Pobranie krwi może mieć miejsce np. w szpitalu publicznym i obecnie rozporządzenie reguluje sposób pobrania krwi, któremu kierowca ma obowiązek się poddać. Ważne jest w jaki sposób taka pobrana próbka krwi zostanie zabezpieczona i czy przestrzegana jest przez organy procedura przemieszczenia próbki do badań odpowiedniemu ośrodkowi diagnostycznemu lub np. biegłemu z zakładu medycyny sądowej. Co do możliwości postawienia zarzutu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia prowadzenia pod wpływem marihuany istnieją różne opinie. Niektórzy twierdza, że nawet tydzień po intensywnym paleniu badanie może wyjść pozytywne. Nie wydaje się jednak, aby wyniki badań wystarczyły do postawienia zarzutu popełnienia przestępstwa. Zasadniej jest raczej twierdzić, że w takiej sytuacji postawiono by zarzut wykroczenia. Inaczej wygląda sytuacja z paleniem marihuany dzień wcześniej, zwłaszcza jeżeli było to palenie długie obejmujące większe ilości. W tym wypadku zdążały się sytuacje, że badania wykazywały na tyle duże stężenie, że prokuratura stawiała zarzut popełnienia przestępstwa.

Gowińska zauważa przy tym, że można odmówić poddaniu się testowi na ślinę i wiele osób tak robi: – Można zamiast tego zażądać od razu przebadania krwi (poddaniu się temu badaniu nie można odmówić, możemy zostać do niego zmuszeni nawet przy użyciu środków przymusu). Kierujący często tak się zachowują by zyskać czas, bo wraz z nim spada przecież stężenie.

Prowadzi po gandzi, pewnie ma ją przy sobie!”

Ważną oczywiście sprawą jest czy przy okazji zatrzymania nas za prowadzenie pod wpływem narkotyków zostanie nam również postawiony zarzut za posiadanie narkotyków, z artykułu 62. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Powstaje też pytanie, czy w wypadku, gdy nic przy sobie nie będziemy mieli czeka nas „wjazd na chatę”. Jak tłumaczy Gawińska dużo tutaj zależy od… naszego miejsca zamieszkania – policja z różnych części kraju i w zależności od wielkości danej miejscowości przejawia różne nawyki: – Generalnie tylko i wyłącznie w sytuacji gdy mamy przy sobie narkotyki grozi nam postawienie zarzutu o posiadanie. Gdy ich nie mamy rewizja miejsca zamieszkania raczej nie jest dokonywana, choć może zdarzyć się i inaczej. Rewizja jest często dokonywana w Warszawie, w małych miejscowościach zdarzały się nawet przypadki gdy przeszukania miejsca zamieszkania nie dokonywano nawet w sytuacji gdy dana osoba nie tylko była pod wpływem, ale była także w posiadaniu narkotyków – zauważa Gawińska.

Coraz więcej osób wpada na kierowaniu pod wpływem substancji odurzających podczas zwykłych kontroli (zwłaszcza takich jak „trzeźwe poranki”). Jak wiele osób wie zapewne z doświadczenia nie wszystkim podaje się wtedy narkotesty. Teoretycznie decydować o tym powinno nasze zachowanie na drodze, w praktyce jednak często jest to kwestia przede wszystkim naszego wyglądu. Nie musimy zachowywać się jakbyśmy byli pod wpływem, z wnętrza naszego samochodu niekoniecznie musi wydobywać się charakterystyczny zapach gandzi – jeżeli jesteśmy ubrani w szerokie ciuchy i przypominamy np. hip-hopowca szansa na to, że policja będzie chciała nas przebadać są większe. Oczywiście nic takiego nie znajdzie się w raporcie sporządzonym później przez funkcjonariusza, jak tłumaczy Gawińska: – Policjanci w protokole wpisują, że istniało uzasadnione podejrzenie, że dana osoba może znajdować się pod wpływem, np. jej mowa była bełkotliwa, nawet jeśli w rzeczywistości niekoniecznie tak było. To nie jest reguła, ale tak bywa – wyjaśnia mecenas.

Spowodowałeś wypadek będąc ujarany? Masz bardzo poważny problem

Kodek karny przewiduje surowsze kary jeżeli prowadząc pojazd spowodowaliśmy wypadek. W sytuacji, gdy jesteśmy sprawca takiego zdarzenia drogowego grozi nam kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 177 § 1 kodeksu karnego) . Jeżeli skutkiem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu zagrożenie karą pozbawienia wolności wzrasta i wynosi od 6 miesięcy do lat 8 (art. 177 § 2 kodeksu karnego). Jeszcze surowiej będziemy potraktowani jeżeli dopuściliśmy się tych czynów będąc pod wpływem marihuany. Wtedy sąd musi orzekać na podstawie przepisów przewidujących zaostrzenie o połowę zarówno minimalnego jak i maksymalnego zagrożenia karą pozbawienia wolności (art. 178 kodeksu karnego).

Oczywiście dużo zależy tutaj od tego o jakiego rodzaju wypadek chodzi. Zazwyczaj – jeżeli sprawca przyznaje się do winy – orzekane są kary 4-7 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Należy pamiętać, że w przypadku, gdy biegły toksykolog stwierdzi, że stężenie narkotyków było na tyle niewielkie, że dana substancja nie wpłynęła na naszą psychomotorykę będziemy sądzeni jak za zwykły wypadek i wtedy można liczyć na karę w zawieszeniu, jakkolwiek w przypadku narkotyków rzadko mamy do czynienia z tego typu orzecznictwem – tłumaczy Gawińska.

Autor artykułu: Manuel Langer

Źródło: www.cannabisnews.pl

W listopadzie 5 amerykańskich stanów zalegalizuje marihuanę

ameryka

Wraz z wyborami nowego prezydenta w listopadzie, miliony Amerykanów będzie miało okazję, aby zminimalizować jedną z przyczyn wojny z narkotykami, czyli zakaz posiadania marihuany.

W listopadzie, 5 amerykańskich stanów – Arizona, Kalifornia, Maine, Massachusetts i Newada – będą głosować w sprawie legalizacji marihuany. Każdy z tych stanów ma inne propozycje w sprawie marihuany, inny projekt ustawy o legalizacji oraz różne szanse, że dana ustawa zostanie uchwalona.

Arizona

W Arizonie, prawa dotyczące marihuany są w szczególności surowe. Według National Organisation for the Reform of Marijuana Laws (NORML), posiadanie marihuany do celów osobistych jest przestępstwem, i jest karalne co najmniej 4 miesięcznym pobytem w więzieniu. W 2014 roku, 6 % procent wszystkich aresztów powiązanych było z posiadaniem marihuany.

Co zostało zaproponowane?

W listopadzie, mieszkańcy Arizony będą głosowali w sprawie Proposition 205, której zatwierdzenie zezwoli na posiadanie osobie pełnoletniej do uncji marihuany (około 29 gram) oraz na uprawę do sześciu roślin we własnym domu.

Ustawa wyjaśnia, że palenie marihuany w miejscach publicznych będzie nadal zabronione, sklepy z marihuaną nie będą mogły być otwierane w pobliżu szkół, a cały zebrany podatek od sprzedaży będzie przeznaczony na programy związane z edukacją i nadużywaniem narkotyków.

Proponowana reforma ma na celu ochronę zdrowia. Niektóre założenia tej inicjatywy proponują karanie każdej firmy, która sprzedaje produkty z marihuany zawierające pestycydy lub substancje uzależniające, w wyniku czego te produkty mogłyby zaszkodzić osobie, która je spożywa.

Czy tak się stanie?

Sytuacja nie wygląda dobrze w tym tradycyjnie republikańskim stanie. W kwietniowej ankiecie tylko 43% głosujących poparło legalizację, a 49% było przeciw.

Kalifornia

W 2011 roku prawo stanowe zostało zreformowane i posiadanie mniej niż uncji jest karane jako naruszenie – co oznacza maksymalną karę pieniężną w wysokości 100$, i nie grozi za to więzienie. Uprawa lub sprzedaż nadal pozostają przestępstwem (z wyjątkiem do celów medycznych zatwierdzonych przez dany stan). 9,000 mieszkańców Kalifornii zostało aresztowanych za takie przestępstwa w 2015 roku.

Co zostało zaproponowane?

W listopadzie, Kalifornijczycy będą głosować w sprawie Proposition 64, która pozwoli osobom dorosłym na posiadanie i uprawę małych ilości marihuany. Umożliwi to także powstanie biznesów sprzedających marihuanę w celach rekreacyjnych, które będą podlegać surowym regulacjom.

Ta propozycja została poparta przez California Medical Association za umożliwienie przedstawicielom stanowym lepszej ochrony zdrowia publicznego oraz dzieci przed marihuaną. Jedno z zastrzeżeń inicjatywy zabrania jakiejkolwiek sprzedaży lub promocji marihuany nieletnim.

Ta inicjatywa ma także na celu naprawienie szkód spowodowanych zakazem posiadania marihuany, poprzez pozwolenie na ponowne skazanie lub niszczenie danych dotyczących poprzednich wyroków powiązanych z marihuaną.

Czy tak się stanie?

Jest to prawie pewne. Ankieta przeprowadzona przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkely na początku sierpnia 2016 roku wskazuje przeważające poparcie, 63.8% – prawie dwie trzecie – ankietowanych Kalifornijczyków wyraziło poparcie legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych.

Maine

W Maine, osoba posiadająca zezwolenie na używanie marihuany, oraz potwierdzone zalecenie od lekarza, nie zostanie ukarana. Posiadanie więcej niż 2,5 uncji (71 gramów) jest przestępstwem, które może grozić więzieniem lub karą. Uprawa oraz sprzedaż są karane, a przestępcy grozi więzienie lub wysoka kara pieniężna.

Co zostało zaproponowane?

Głosowanie w sprawie Maine Marijuana Legalisation Measure, czyli Pytania 1, odbędzie się w listopadzie. Jeżeli ustawa zostanie zatwierdzona, to posiadanie i spożycie marihuany w celach rekreacyjnych będzie legalne dla osób pełnoletnich, a sklepy z marihuaną będą mogły starać się o licencję.

Ta inicjatywa przewiduje 10% podatek od sprzedaży marihuany, a zyski zostaną wykorzystane w celu wprowadzenia i przestrzegania obszernej listy surowych regulacji.

Jeżeli ustawa zostanie wdrożona, to każda osoba, która popełniła przestępstwo narkotykowe, nie będzie mogła uzyskać licencji na sprzedaż marihuany, w ten sposób uniemożliwiając osobom, które zostały wykluczone na skutek zakazu posiadania marihuany, bezpośredniego skorzystania na legalizacji tego narkotyku.

Czy tak się stanie?

Jest na to szansa. W październiku 2015 roku raport Mic.com, ankieta przeprowadzona przez Critical Insights wskazywała, że 65% głosujących w Maine popierało legalizację. Ankieta przeprowadzona przez tą samą organizację w maju 2016 roku odkryła, że ten procent spadł do 55%, a 41% ankietowanych było przeciwko.

Massachusetts

Posiadanie poniżej uncji marihuany dla celów własnych jest przestępstwem cywilnym w Massachusetts, a osoba złapana na posiadaniu tego narkotyku zapłaci 100$ kary. Jednak uprawa i sprzedaż mogą być surowo karane; osobie przyłapanej na uprawie lub sprzedaży 50 funtów (22 kilogramy) marihuany lub więcej grozi obowiązkowy minimalny wyrok jednego roku lub więcej.

Co zostało zaproponowane?

Massachusetts Marijuana Legalisation czyli Pytanie 4, będzie poddane głosowaniu w listopadzie. Jeżeli uchwalone, to osoby pełnoletnie w Massachusetts będą mogły posiadać do uncji marihuany poza granicami swojego domu oraz do 10 uncji we własnej posiadłości. Będzie także możliwa uprawa do 6 roślin marihuany.

Uchwalenie ustawy będzie się także wiązać z powstaniem Komisji ds. Kontroli Marihuany, aby nadzorować przestrzeganie legislacji marihuany, wliczając w to także przydzielanie licencji na sprzedaż, przepisy dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa oraz odpowiednie znakowanie produktów.

Projekt przewiduje także powstanie Fundacji ds. Regulacji Marihuany, w którym będzie zdeponowany dochód z narodowej akcyzy, i użyty w celach sfinansowania kosztów administracyjnych związanych z regulacją konopi.

Czy tak się stanie?

Być może, jednak opozycja ma przewagę. Ankieta, przeprowadzona w maju tego roku przez Boston Globe, wskazuje, że 43% ankietowanych popiera legislację, a 46% jest przeciw. Czerwcowa ankieta przeprowadzona przez konserwatywny PAC, zorganizowaną grupę aktywnie wpływającą na wybory kandydatów do ciał przedstawicielskich w USA, wykazała, że około 51% głosujących była przeciwna legislacji, a 41% ją popierało.

Newada

W Newadzie są bardzo surowe prawa dotyczące konopi, z których niektóre oznaczają obowiązkowy minimalny wyrok. Osoba przyłapana na posiadaniu marihuany, prawdopodobnie będzie musiała zapłacić karę, ale już za czwartym razem otrzyma roczny wyrok. Sprzedaż małych ilości marihuany grozi rokiem więzienia, nawet jeżeli jest to po raz pierwszy popełnione przestępstwo. Sprzedaż nieletnim grozi 5 letnim pobytem w więzieniu.

Co zostało zaproponowane?

Jeżeli Nevada Marijuana Legalization Initiative zostanie uchwalona – również nazywana Pytaniem 2 – to posiadanie i sprzedaż marihuany będzie legalna.

Stanowy departament ds. podatków będzie wydawał licencje potencjalnym sprzedawcom marihuany oraz wprowadzi 15% akcyzę na całą sprzedaż. Uchwała podkreśla, że podatek z dochodu powinien być przeznaczony na finansowanie kosztów związanych z wprowadzeniem legislacji, a jakakolwiek nadwyżka dochodu powinna być przeznaczona do sfinansowania edukacji dla dzieci.

Czy tak się stanie?

Wygląda na to, że tak. Jednak zwolennicy tego projektu powinni jeszcze poczekać. W lipcowej ankiecie przeprowadzonej przez stację telewizyjną Nevada TV, 50% głosujących popierało legislację, a 41% było przeciw. Oznacza to spadek poparcia, gdyż marcowa ankieta przeprowadzona przez Morning Consult wskazywała, że około 60% mieszkańców Newady popierało legislację, a 29% było przeciw.

 

Jeżeli wszystkie te propozycje zostaną uchwalone, to prawie jeden na czterech Amerykanów będzie mieszkał w jurysdykcji, gdzie marihuana będzie legalna. Ogólnokrajowy sentyment najwyraźniej się zmienia; jesteśmy świadkami początku amerykańskiego końca zakazu marihuany.

Źródło: http://www.faktykonopne.pl

Amerykański rząd zakazuje ścigania dealerów marihuany

marijuana_legal_gavel_620x350

Sąd apelacyjny orzekł we wtorek, że Amerykański Departament Sprawiedliwości nie może ścigać dostawców medycznej marihuany i pacjentów stosujących medyczną marihuanę, za łamanie prawa federalnego dotyczącego konopi indyjskich, o ile osoby te mieszkają w stanach, gdzie marihuana do celów medycznych została zalegalizowana.

Zespół trzech sędziów Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla okręgu dziewiątego jednogłośnie orzekł, że “zabrania Departamentowi Stanów Zjednoczonych wydawania środków”, aby ścigać takie osoby.

Zespół sędziowski nakazał Federalnej Agencji, aby wykazała, że w przypadku 10 toczących się spraw w Kalifornii i Waszyngtonie, naruszone zostały przepisy stanowe. W przypadku ich niewykazania, zdaniem sędziów powinny zostać umorzone wszystkie sprawy.

Jeśli Departament Sprawiedliwości chce kontynuować te oskarżenia, wnoszącym odwołanie przysługuje przesłuchanie dowodowe w celu ustalenia, czy ich zachowanie było całkowicie dozwolone przez prawo stanowe, w którym mamy na myśli ścisłe przestrzeganie wszystkich warunków nałożonych przez prawo stanowe na użytkowanie, dystrybucję, posiadanie oraz uprawę marihuany,” powiedział sędzie Diarmuid F. O’Scannlain.

Departament Sprawiedliwości nadal jednak może ścigać konkretne osoby, jeśli jego zdaniem naruszyły one federalne prawo dotyczące narkotyków.

Sędziowie zauważyli również, że kolejna administracja może “zmienić priorytety egzekucyjne” i położyć większy nacisk na ściganie przestępstw związanych z łamaniem prawa federalnego dotyczącego marihuany.

To zła wiadomość dla coraz bardziej kontrowersyjnej wojny z marihuaną toczonej przez Departament Sprawiedliwości. Obecnie już 25 stanów i Dystrykt Kolumbii zalegalizowały marihuanę do celów medycznych.

Komentarz Hyperreala:

Tytuł troszkę na wyrost sensacyjny, ale merytorycznie rzecz biorąc sprawa znacząca. Przypomnijmy, że jeszcze nie tak dawno DEA chwaliła się, że tak naprawdę może wejść z konfiskatami i aresztowaniami do każdej przychodni i każdego legalnego sklepu z marihuaną, bo federalnie jest ona wciąż nielegalna, a agenci nie robią tego tylko dlatego, że prezydent sobie nie życzy.

Źródło: http://www.faktykonopne.pl