kolekcjonerskie nasiona konopi

Dutch Outdoor Mix

Witam , chciałem tak na szybko przekazać małe info zanim zastanie nas weekend. Jako ze sezon na outdoor właściwie już się zaczął to w ramach przypomnienia i informacji zwłaszcza dla osób które mają mega problem ze zdecydowaniem się co wybrać, da się łatwo rozwiązać ten problem.

Dutch Outdoor Mix od Dutch Passion idealnie nadaje się do rozwiązania problemu niezdecydowanych kolekcjonerów. Dutch Outdoor Mix mieści w sobie 9 nasion , po 3 sztuki Holands Hope, Durban Poison i Frisian Dew. Frisian Dew od strony genetycznej to Skunk z domieszką Purpla i jest idealnie wybalastowany pod względem sativa indica, dokładnie 50% jednego jak i drugiego. Durban Poison to natomiast czysta 100% sativa, mocna i do tego osiągająca ogromne rozmiary, spokojnie można spodziewac się ponad 250cm drzewa. Holland Hope to faworyt indica i jest najlepiej przygotowany na złą aurę. Bardzo dobrze znosi niskie temperatury i wilgoć.

Zapraszam na www.seedfarm.pl po Dutch Outdoor Mix

Przysłowiowy ostatni dzwonek na Outdoor

No własnie kiedy jest ten ostatni dzwonek ? , kiedy jeszcze warto myśleć o Outdoor no i zadziałać z tematem. Przetrząsnąłem największe i najmroczniejsze zakamarki internetu i przy okazji znalazłem kilka miejsc po jakich będę miał w nocy koszmary, ale czego się nie robi dla nauki i dla dawno nie uzupełnianego bloga. Wybaczcie mniemam na to wymówki więc wracajmy do tematu.
Wielu osobom wydaje się ze koniec Maja to absolutny Deadline z sezonowymi odmianami Outdoor. W kilku przypadkach mają 100% racji bo jest kilka odmian które potrzebują ok 15 – 16 tygodni kwitnienia … Ale w przepadku kilku popularnych i przede wszystkim znanych odmian typowo outdoorowych, takich jak Passion#1, Durban Posion, Easy Sativa, Purple Maroc sytuacja wygląda zgoła inaczej. Wielu groweroow udokumentowało swoje osiągnięcia z całkiem wymiernymi wynikami na wszelakich forach internetowych, i jasno dali mi do zrozumienia a nawet udowodnili że nawet Początek lipca ma sens jeśli obudziliśmy się z ręką w nocniku na początku wakacji i nic jeszcze nie zrobiliśmy.

Bez najmniejszego problemu taki Passion#1 spokojnie dochodzi w regulaminowym czasie, choć trzeba przyznać że nie będzie to tak imponujący wynik w porównaniu do kwietniowo-majowych roślin. I czy to jest powód aby zrezygnować ?

Outdoor nadal ma sens i warto się nad tym poważnie zastanowić zanim skończy się czerwiec.

Gdy se górol łoncke kosił

Ostatnie tygodnie mrozów całkiem mocno dały w kość wszystkim osobom które choć na chwilkę wyściubiły no za drzwi. Ehh -10 ,-15 to była norma w miastach całej Polsce, a w górach to już po prostu apogeum tego całego wariactwa z niską temperaturą, Kto chciał się ogrzać ten otwierał lodówkę gdzie zawsze panuje dodatnia temperatura. Jak ci górale to znoszą?, ja rozumiem że herbatka z prądem itp… ale bez przesady, przy -20 to i Diesel nie chce odpalić. Widocznie górski klimat wpływa an ludzi inaczej niż sobie to wyobrażam. A skoro już przy temacie gór jesteśmy to chciałbym was zainteresować pewną typowo Górską odmianą konopi indyjskiej -> A.M.S od Green House Seeds.

Niby nic specjalnego ją nie wyróżnia w plonie i mocy od innych odmiana, oprócz genetyki , A.M.S składa się z genów Swiss Sativa i Swiss indica. Co jak co ale genetyka która była dopieszczana w górskich, zimnym i suchym klimacie Szwajcarii nie znajduje się w co drugim zestawie genetycznym jak np Northern Lights, czy tez Skunk.

AMS bardzo dobrze radzi sobie na sporej wysokości i nie starsze mu niższe temperatury tak jak innym odmianom. Bardzo duża odporność na pleśń zabezpiecza krzaki przed utratą znacznej ilości plonu. Przy wzrośnie nieco ponad metr wysokości dość mocno rozwija się na boki i kwitnie ok 8 tygodni. Cytrusowo miętowy aromat bardzo dobrze komponuje się z mocą jaką ta roślina dysponuje, ok 19% THC z nieznaczną przewaga Indica nad Sativą sprawia że człowiek od razu czuje się jak Janosik po porządnym złupieniu dworu Murgrabi. Szczęśliwy, zadowolony i bardzo odprężony. AMS to odmiana dla wszystkich fanów Kwicoła Pyzdry i innych szczęśliwców zamieszkujących tereny leżące zdrowo powyżej poziomu morza.

https://seedfarm.pl/176-ams-green-house

CBD bez Haju ?

Witam ponownie po dość długiej nieobecności. Tak sobie pomyślałem że zaprezentuje wam całkiem nową i bardzo ciekawą perełkę od Dutch Passion a mianowicie medyczną odmianę CBD Charlotte`s Angel. Od strony ambulatoryjnej a dokładniej DNA mamy bardzo duży i skomplikowany młyn : Duth Charlotte, Super Skunk, Harkli-Tsu, Juanita la Lagrimosa, NYC Diesel i Red Angel. A niektóre z tych pod gatunków tez da się rozbić na bardziej szczegółowe drzewko genealogiczne. A skoro mowa już o szczegółach noto idziemy na całego, walczymy z fake new`sami i dajemy 114% czystych i rzetelnych informacji .
Tak więc…;

 

 

Jak już wykujemy tą litanię na pamieć (to bardzo ważne) przejdźmy do jednej z najważniejszych kwestii , czyli CBD i THC ten pierwszy wskaźnik oscyluje między 10 a 16% jakże pożądanego i kochanego przez nasz organizm Kannabidiolu. Solidna i rzęsista dawka głównie sativy ale przy takim stężeniu to mało ważne czy przeważa sativa czy indica. THC natomiast to małe i skromne ALE w zupełności wystarczające 1%. CBD aby działało tak jak trzeba potrzebuje katalizatora jakim jest THC , ale nie potrzeba go dużo, wystarczy odrobinkę i tutaj Dutch Passion wstrzelił się idealnie swoim CBD Charlotte`s Angel. Efekt prosty, maksimum kuracji leczniczej i Zero pani czy efektu upalenia. Bezpieczna aplikacja i kuracja od rana do wieczora bez ryzyka o spadek szybkości reakcji lub zaburzenia motoryki ciała itp itd…

Ciekawe jaką teraz wymówkę znajdą koncerny farmaceutyczne i politycy aby znowu powiedzieć NIE !

 

Święta już tuż tuż

No i połowa grudnia już na nami, ale ten czas szybko płynie. Ale niema co grudzień to najprzyjemniejszy miesiąc w całym roku, na pierwszym miejscu nadal oczywiście jest Wrzesień 😀 . Nadeszła pora aby ubrać choinkę,

 

niema nic lepszego jak ubieranie choinki w śliczne i kolorowe bombki, szeleszczące łańcuchy i obowiązkowo migoczące światełka, jak mamy szczęście to jeszcze świąteczne pierniczki można dorzucić. Osobiście z całych świąt to najbardziej lubię ubieranie choinki. Najwyższa pora wybrać odpowiedni prezent dla odpowiedniej osoby aby sprawić 100% radości i oczywiście starannie zapakować aby nie uchylić rąbka tajemnicy przedwcześnie.

Co jak co ale nasza Polska tradycja świąteczna jest najlepszejsza na świecie, wszyscy na zazdroszczą. Ale czym były by święta bez tradycyjnych świątecznych wypieków ?

bez ciasteczek i porządnej świątecznej Babki się nie obejdzie. Oj jojoj ale się rozmarzyłem, ciekawe ile bombek moje dzieciaki natłukły dzisiaj podczas ubierania. Wesołych świąt prosto z Krakowa.

Auto Ultimate – Mega Plon

 

Kiedy słyszę słowo Dutch Passion pierwsze co mi przychodzi na myśl to Blueberry, Night Queen i Mazar, teraz do tego grona koniecznie dodać muszę Auto Ultimate i jego oficjalny rekordowy wynik 515g!!! suchuśkiego topka.

Bez problemu można znaleźć w tubie fotorelacje z tego niebywałego osiągnięcia. Jak bym na własne oczy nie zobaczył to nigdy bym nie uwierzył… a tu po 4 minutach Zonk i opad szczęki. Gdyby chodziło o czystą Femkę to można by powiedzieć że 515g suchego topa z jednej rośliny to ta naprawdę żaden wyczyn w rękach doświadczonego hodowcy, ale jeśli mówimy o automacie i ogarniętym temacie w indoor noto inna sprawa , czapki z głów Panie i Panowie wynik godny piastowania stanowiska arcy zielarza w drużynie Avengers.

Te wesołe chłopaka z Dutch Passion odwalili kawał solidnej roboty przy tym automacie, zresztą przy innych też bo założe się, że każdy z nas ma swoją ulubioną odmianę z repertuaru Dutch Passion. Bez ściemki, ta roślina wbrew wszystkim pozorom jest do tego zdolna, wymaga oczywiście sporo cierpliwości ale czego się nie robi aby pobić rekord i dopieszczać do maksimum swoje hobby co nie ? :).

Mmmmniam

Jaki smak jest najbardziej pożądany? po jaki najczęściej sięgamy i jaki jest absolutnie nie do przyjęcia. Czy jak mam alergię na czarne jagody to powinienem omijać szerokim łukiem takie Blueberry

od Dutch Passion i ogólnie wszystko co ma w sobie genetykę Blueberry ? czy spokojnie i bez ryzyka wstrząsu anafilaktycznego mogę zostać sam na sam z niecnymi planami do to wyżej wymienionego kosmicznie aromatycznego Blueberry.
Przekopując się ostatnio przez bazę danych biorąc pod uwagę całą gamę odmian smakowych tych słodkich, kwaśnych, gorzkich, leśnych, czekoladowych, kremowych, serowych, cukierkowych…. sodko kwaśno owocowo cytrusowych… ostrych, przyprawowych korzennych lukrecjowych itp kropki dwie doszedłem do takiego wniosku że z prostej wydawać się mogło czynności jaka jest wybór odmiany zrobił się w niektórych wypadkach nie lada problem. Chcesz mieć haj i tyle a nie siedzieć kilka godzin i zastanawiać się co wybrać a potem martwic się czy aby na pewno dobrze wybrałeś. Paranoja.
A tak od drugiej strony tematu, czy my czasem tutaj w Polsce nie jesteśmy nieco dyskryminowani (w nawiązaniu do mainstreamowych mediów) i pomijani przez producentów Nasion Marihuany? nadal niema Konopi o smaku ogórka kiszonego albo chociaż mielonego 🙂 .

Taka mała Refleksja

 

Ostatnio moje dzieciaki ( 3,5 i 1,5 latek ) bawiły się w kuchni kiedy robiłem im śniadanie, spuściłem je z oka na ok 2 minuty dosłownie 120 sekund poszli oboje z uśmiechem do pokoju i po chwili czyli po tych wspomnianych dwóch minutach wracają oboje wysmarowane w talku, od stup do głów. W ok 2 minuty wysmarowały siebie, połowę dywanu, cały parapet, moje legowisko łącznie z kocem, prześcieradłem i poduszką, władowali też trochę talku do szuflady ze skarpetkami… aha no i najważniejsze niczego nie paliły z rana 😀 . W dwie minuty narobiły takiego bałaganu jak czasem w ciągu całego dnia robią w dużym pokoju swoimi zabawkami klockami i często gęsto jedzeniem typu jabłko i banan. W 2 minuty wyrobiły dzienną normę. Myślicie teraz pewnie co ma piernik do wiatraka  ano już wyjaśniam, ta cała sytuacja skłoniła mnie do małej refleksji, przekopałem wszystkie odmiany nasion konopi na stronie www.seedfarm.pl i macie tutaj taki oto przykład ->czym się różni efekt końcowy takiego mega szybkiego jak Królik Auto Speed Bud od Female Seeds

który kwitnie w 35 dni od np żółwiowatego Neville’s Haze`a z Green House Seed który kwitnie ok 100 dni. Wiem że ilość, całkiem spora ilość jak już mamy być dokładni. Co dokładnie sprawia że chce się człowiekowi czekać 2 miesiące dłużej na takiego Nevilla ? Osobiście jestem cierpliwym człowiekiem … trochę , ale czekać dodatkowe 2 miesiące, to chyba nie dla mnie. Wole tu i teraz niż kiedyś gdzieś tam. A takich przykładów można znaleźć dziesiątki jak nie setki biorąc wszystkie odmiany dostępne na rynku pod uwagę.  A morał z tego jest bardzo prosty „talk trzymaj zawsze zamknięty bardzo wysoko”.

Po Marysię do lekarza rodzinnego ? Prawie

Jeśli dobrze zrozumiałem te wszystkie nowelizacje itp to od pierwszego listopada tego roku każdy rozchodowany, cierpiący i potrzebujący pomocy obywatel może wybrać się do swojego lekarza rodzinnego czy tez pierwszego kontaktu byle by tylko nie do weterynarza i w toku diagnozowania przypadłości liczyć na receptę z lekarstwem przygotowanym na bazie Konopi Medycznej 😀

 

Normalnie już czuje się obolały, brakuje mi apetytu … nawet na lody i ponownie odezwała się bezsenność ( Europa Universalis 4 absolutnie niema z tym nic wspólnego 😉 ) . Bardzo długo człowiek czekał na tak dobre wieści. Powoli ale konsekwentnie Medyczna Marihuana zbliża się coraz bardziej i bardziej do powszechnego zastosowania, trudno mi przewidzieć czy będzie można za np 5 lat kupić cokolwiek z dużą zawartością CBD… jakiś odpowiednik Manti albo Apap`u np w Kiosku lub Stacji Benzynowej, nawet jak to ograniczy się tylko do Apteki to i tak będę mega zadowolony, że w końcu nie muszę żreć tej cholernej chemii aby pozbyć się bólu głowy.

Dr House miał swój Vicodin… a my ?, ciekawe co zostanie ulubionym medykamentem robionym z Marysi, co będzie cieszyło się największa popularnością w przyszłym roku w Polsce.

Marihuana uzależnia ??

A w ogóle jest coś takiego jak uzależnienie od Maryśki ?
Jak to jest że te zakazane rzeczy/używki uzależniają a te legalnie już nie, poza tym zakazane rzeczy zawsze są szkodliwe a te legalne wręcz przeciwnie 100% cacy i zdrowe jak np papierosy, albo tona cukru w byle czym a zwłaszcza w artykułach sporzywczych dla dzieci. Jak by to ugryźć i rozbić na części pierwsze.

Moja ukochana Maryśka niby uzależniająca jest Nielegalna w Polsce, przez Prawo uznana za narkotyk lekki i oficjalnie jest szkodliwa bo to i tamto i siamto w organizmie że coś tam gdzieś tam i dlatego stanowcze NIE bo NIE !  I jak tu dyskutować / rozprawiać z takim podejściem do tematu „Nielegalna zła szkodliwa uzależniająca BEE i tyle kropka” mając za sobą setki  !

jak nie tysiące dokumentów, opracowań i badań laboratoryjnych jednoznacznie wykazujących pozytywny wpływ Marihuany na człowieka. Same plusy począwszy od aspektu ekonomicznego a na Zdrowiu kończąc. Lubie Marysię tak samo jak rybki akwariowe czy sklejanie modeli okrętów wojennych.

No ale jak uzależniająca ? się pytam. W jaki sposób uzależnia, albo inaczej jak to jest że Marihuana uzależnia a Piwo już nie ? Albo Lody 😀  które pożeram zawsze w tych samych ilościach (dużych),uzależniły nie tak bardzo że niezależnie od pory roku zawsze mam na nie ochotę , zima -15 *C a jak popędzam z rożkiem przez miasto . I takich przykładów można podać tysiące … ehh szkoda pisać. Czekam z niecierpliwością na astronomiczne-kwantową anomalie która spraw że Maryśka przestanie być „uzależniająca” i zaraz po tym będzie można z czystym sumieniem zalegalizować.